Opis
W VEX 123 robot przyjeżdża gotowy i dziecko uczy się nim sterować. W VEX GO robota trzeba najpierw zbudować — i to jest cała różnica. Uczeń dostaje ponad dwieście osiemdziesiąt elementów, silniki, czujniki i pytanie: jak z tego zrobić maszynę, która wykona zadanie. Dopiero potem ją programuje.
Komplet na dwadzieścioro uczniów
Zestaw edukacyjny dla klasy zawiera dziesięć kompletów VEX GO, każdy w osobnym pudełku. Przy pracy w parach wystarcza dla grupy około dwudziestu osób — każda para buduje własnego robota, zamiast patrzeć, jak robi to ktoś inny.
Do tego dochodzą dwadzieścia cztery panele i ścianki do złożenia pola ćwiczeniowego, dziesięć narzędzi montażowych, cztery torby transportowe, dwie stacje ładujące, dwa pojemniki z częściami zapasowymi i dwa plakaty edukacyjne.


Co jest w jednym komplecie
- ponad 280 elementów konstrukcyjnych
- 3 silniki
- mózg, czyli jednostka sterująca
- czujnik dotyku z sygnalizacją LED
- czujnik oka — rozpoznaje kolor i mierzy odległość
- elektromagnes do podnoszenia metalowych przedmiotów
- dwie walizki porządkujące części
Części mają kolory nie dla ozdoby
Elementy VEX GO są oznaczone kolorami, a walizki mają wytłoczone gniazda na każdy rodzaj części. Brzmi jak drobiazg, dopóki nie zobaczy się klasy sprzątającej po zajęciach z klocków. Tutaj uczeń widzi od razu, że w tym gnieździe brakuje niebieskiej belki — i wie, czego szukać pod ławką. To rozwiązuje najbardziej uciążliwy problem zestawów konstrukcyjnych w szkole: znikające elementy.
Od pierwszej konstrukcji do własnego pomysłu
Zestaw zaczyna się od gotowych instrukcji budowy, więc pierwsza lekcja kończy się działającym robotem — nie frustracją. Producent udostępnia instrukcje krok po kroku, podobne do tych z klocków.
Dopiero potem przychodzą zadania otwarte: zbuduj coś, co przeniesie ładunek przez most, coś, co złapie przedmiot z odległości, albo pojazd napędzany magnesem.


Programowanie w Scratchu
Robota programuje się w VEXcode GO, opartym na Scratchu — bloczki przeciąga się myszą albo palcem, bez pisania kodu. Jeśli uczniowie mieli już Scratcha na informatyce, wchodzą w to od razu, bo to ten sam sposób układania poleceń.
Program działa w przeglądarce, więc w szkolnej sieci nie trzeba niczego instalować ani prosić administratora o zgodę.
Dwadzieścia dwie gotowe jednostki lekcyjne
Producent udostępnia bibliotekę scenariuszy z rozpisanym czasem i przedmiotem. Nie są to luźne pomysły, tylko lekcje z celami, pytaniami kluczowymi i kryteriami oceny. Kilka przykładów:
- Maszyny proste — 160 minut, cztery lekcje o dźwigniach i przekładniach
- Łazik marsjański — trzy osobne serie: lądowanie, jazda po powierzchni, badanie geologii planety
- Ułamki — czterdzieści minut matematyki, w której robot odmierza części trasy
- Dzień i noc — zjawisko astronomiczne pokazane modelem, a nie rysunkiem na tablicy
- Detektywi danych: most — uczniowie zbierają pomiary i wyciągają z nich wnioski
- Ramię robota — 200 minut, pięć lekcji o mechanice chwytaka
- Samochód na magnes, Wahadło, Pantograf — krótkie zadania inżynierskie na jedną godzinę
Zakres przedmiotowy jest szerszy, niż sugeruje słowo „robotyka": w bibliotece są lekcje przypisane do przyrody, matematyki, techniki, informatyki i analizy danych. Dla szkoły, która ma jeden komplet na kilka klas, to różnica między sprzętem na kółko zainteresowań a sprzętem używanym w planie lekcji.
Pole ćwiczeniowe składane z paneli
Dwadzieścia cztery panele i ścianki pozwalają zbudować obszar zadania: tor przeszkód, arenę albo planszę do wykonania konkretnej misji. Pole rozkłada się na podłodze lub na zsuniętych ławkach i składa po lekcji.
Wymienne ścianki znaczą, że ten sam zestaw obsługuje kilkanaście różnych zadań bez dokupowania czegokolwiek.


Wszystko wraca do walizek
Cztery torby transportowe — dwie na zestawy, dwie na elementy pola — plus dwie stacje ładujące sprawiają, że komplet po lekcji wraca w jedno miejsce i ładuje się do następnych zajęć.
Dwa pojemniki z częściami zapasowymi to zabezpieczenie na to, co i tak się wydarzy: zgubiony pin albo pęknięta belka nie wyłączają całego stanowiska z użycia.
Nauczyciel nie musi być inżynierem
To jest najczęstsza obawa przed zamówieniem takiego zestawu: „a co, jeśli sam nie umiem tego złożyć ani zaprogramować?". Zestaw jest pomyślany tak, żeby prowadzący uczył się razem z klasą.
Pierwsze konstrukcje powstają według instrukcji krok po kroku, podobnych do tych z klocków — nie trzeba wiedzieć nic o mechanice, żeby dojść do działającego robota. Programowanie zaczyna się od przeciągania bloczków, bez pisania kodu. Każdy scenariusz lekcji ma rozpisany przebieg, listę potrzebnych części i pytania do zadania uczniom, więc nauczyciel wchodzi na zajęcia z gotowym planem, a nie z pudełkiem i nadzieją.
Producent prowadzi też otwartą bazę artykułów i poradników dla nauczycieli — od pierwszego uruchomienia po rozwiązywanie typowych problemów na lekcji.
Dla jakiego wieku
Producent przewiduje VEX GO dla klas mniej więcej trzeciej do piątej. To krok wyżej niż VEX 123, gdzie robot jest gotowy i chodzi o samo kodowanie, a krok niżej niż VEX IQ, gdzie konstrukcje są bardziej złożone, a programowanie sięga Pythona i C++. Pełną linię zobaczysz w kategorii roboty interaktywne.
Jak pokazać budowanie całej klasie
Przy składaniu konstrukcji największy problem to pokazać, gdzie dokładnie wchodzi dany element. Rozwiązuje to wizualizer AVer U50+ ustawiony nad stołem: nauczyciel składa fragment konstrukcji raz, a widzi to cała sala. Obraz podłączysz kablem do dużego ekranu, na przykład do monitora interaktywnego Avtek TS 9 Mate G 65", na którym można zatrzymać kadr i dopisać po nim uwagi.
Zamówienie i pomoc w doborze
Pełną bibliotekę scenariuszy lekcji znajdziesz na stronie edukacyjnej VEX. Jeśli wahasz się między VEX GO a VEX IQ albo nie wiesz, czy komplet na dwadzieścioro uczniów wystarczy przy Twojej liczebności klas — zadzwoń pod +48 503 666 256, dobierzemy zestaw do wieku dzieci i liczby grup.
Wysyłamy na terenie całej Polski, a przy zamówieniach powyżej 300 zł dostawa jest bezpłatna.




















